• Wpisów: 40
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 00:37
  • Licznik odwiedzin: 5 921 / 848 dni
 
lesbyglupie
 
I znów siadam przy oknie. Lubię tak czasem posiedzieć. W ciszy. Albo przy melodii, która otwiera mi umysł. Wtedy po drugiej stronie szyby nie widzę tylko ponurego dnia i deszczu. Widzę szczegóły. Smutne chmury. Płaczą. Ronią łzy, które spadają jedna za drugą by zderzyć się z twardą powierzchnią. Rozbijają się i tworzą niezgrabną plamę wody. A gdyby tak spojrzeć inaczej? Na to jaką odległość muszą pokonać krople. Może one chcą. Chcą przytulić się do miękkiej trawy. Sprawić by liście błyszczały. By zbiorniki wodne przybrały. By rośliny mogły się napić. Deszcz z reguły wydaje się ludziom smutny. Lecz gdyby go nie było, nie byłoby i radości. Radości z miękkiej, zielonej trawy. Pięknych, kolorowych kwiatów. Trudzilibyśmy się z twardą ziemią. Uprawy by nie rosły. Deszcz przynosi szczęście. Smutny w naszych oczach jest dlatego, że jego krople kojarzą nam się ze łzami. A gdyby płakać podczas deszczu? Byłby wtedy podwójnie smutny czy szczęśliwy? Zależy od rodzaju łez. Jeśli są smutne, tak jak nasza dusza, to wszystko wokół też. Tak samo działa to gdy są szczęśliwe. Łzy wzruszenia. Wzruszenia ze szczęścia. Szczęścia, że ma się kogoś bliskiego swemu sercu. Może ten ktoś stoi z nami w deszczu? Wtedy nic nie jest smutne. Mimo, że nie ma na nas suchej nitki. Że woda zbiera się w butach. Że wyglądamy jakbyśmy brali kąpiel. Że leje jak z cebra. To i tak jest to radosny deszcz. Pokazuje nam, że nie ważne gdzie i w jakiej sytuacji. Ważne, że razem. Bo ta druga osoba daje nam szczęście jakiego sami byśmy nie osiągnęli. Może ta osoba też musiała pokonać odległość jak krople? By wtulić się w miękkie ramiona. Jednak każdy musi przeżyć wiele samotnych deszczy, by odnaleźć ten radosny. Trzeba mieć nadzieję. Tak samo jak deszcz niesie nadzieję na słoneczne jutro.
DSCF0810.jpg

Nie możesz dodać komentarza.